Szczawnica na deszczowy dzień

Szukacie miejsca na urlop, które gwarantuje czas spędzony w naturalnym klimacie, w oddali od hałaśliwego miasta, ale jednocześnie oferującego doskonałą bazę noclegów, z której w niedalekiej odległości znajduje się duża liczba atrakcji? – Takim miejscem na pewno będzie Szczawnica. Znajduje się w niej bardzo dużo istotnych dla dobrego wypoczynku rozwiązań. Kajakarze, piesi wycieczkowicze, narciarze i wiele innych, każdy znajdzie tu swój kąt. Dodatkowym atutem jest fakt, iż miasto to jest przystosowane także dla osób chorych oraz ceniących sobie piękne krajobrazy. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy pogoda mocno ogranicza możliwości podróżowania po otwartych terenach, nawet pomimo odpowiednich strojów. Na takie dni, idealnym rozwiązaniem będzie zaplanowanie wizyty w Muzeum Pienińskim, które powstało w latach 50. XX wieku.

Głównym motywem napędzającym jego budowę, było upamiętnienie życia górali oraz tego jak przedstawiała się historia samej Szczawnicy. Do głównych atrakcji, należy zaliczyć kolekcję strojów czy też fragmenty wyposażenia gospodarstw w których żyli. Ciekawą rzeczą są zachowane godła poszczególnych domów, które niegdyś, w czasach zamierzchłych służyły jako numeracja budynków. Znajduje się ono w obiekcie, który niegdyś należał do strażnicy w Szlachtowej. Wcześniej jednak, jego lokalizacją były inne miejsca, a ich historia jest mocno kontrowersyjna. Miejscem gdzie znajdowała się pierwsza siedziba, był budynek Dworca Gościnnego, jednak po zaledwie trzech latach, obiekt ten dotknął pożar. Tą część zbiorów, którą udało się uratować, przeniesiono do Willi Pałac.

Drugie lokum otworzono w 1972 roku, i w takiej samej formule, bez żadnych zmian funkcjonowało aż do 2012 roku, jednak pojawienie się właścicieli tej posiadłości było powodem kolejnego przeniesienia do miejsca obecnie obowiązującego. Wszystko dostępne jest zarówno dla turystów indywidualnych, jak i grup zorganizowanych, a wejście jest płatne, choć nie są to duże koszty. Warto więc przeznaczyć część czasu tutaj dostępnego, na odwiedzenie tego wyjątkowego miejsca, gdyż pokazuje on bardzo dużą część historii, jaka dotyczyła tych rejonów.

Polski biegun zimna na północy – Wiżajny

Wiżajny – wielu z pewnością dopiero teraz czytając ten artykuł styka się z tą dziwną nazwą. Jest to niewielka wieś, położona na Podlasiu, na pojezierzu Wschodniosuwalskim. Niedaleko z niej do Wilna czy Obwodu Kaliningradzkiego. W gminie znajduje się też największa atrakcja w postaci jeziora Wiżajny.

Suwalszczyzna, w której to położona jest wieś uchodzi za "polski biegun północny". Rzeczywiście, panujące tu temperatury są niższe niż w reszcie kraju. Wpływ na to ma z pewnością położenie. Wioska znajduje się bowiem ponad 250 m.n.p.m. Ma to oczywiście swoje plusy. Pokrywa śnieżna w Wiżajnach zalega od października do marca. Dzięki czemu turyści znajdą tu doskonałe warunki do uprawiania narciarstwa biegowego.

Warto też wyjaśnić tą dziwną nazwę. Pochodzi ona od litewskiego określenia raków -wyżys. Mieszanka lingwistyczna to typowe dla regionów pogranicza, do których z pewnością zaliczymy Wiżajny. Ze względu na niezwykłe warunki przyrodnicze i krajobrazowe są idealnym miejscem do wypoczynku dla osób ceniących sobie ciszę i spokój. Brak na terenie miejscowości luksusowych noclegów i rozbudowanej bazy turystycznej. Może to jednak stanowić zaletę tej wsi. Noclegi znajdziemy przede wszystkim w gospodarstwach agroturystycznych. Kto szuka wygody i wypoczynku z pewnością się nie zawiedzie. Obiekty noclegowe pod omawianą postacią pod względem standardu nie mają sobie nic do zarzucenia. Świetnie urządzone i wyposażone pokoje, miejsca rekreacyjne – wszystko to sprawia, że gospodarstwa przypominają luksusowe pensjonaty. Baza kwaterunkowa stawia przede wszystkim na akcenty regionalne – dostępne zaplecze noclegowe np. pod tym linkiem – http://meteor-turystyka.pl/noclegi,wizajny,0.html.

Gospodarze zapewniają wyżywienie z potraw składających się wyłącznie z regionalnych, ekologicznych produktów. Turyści mogą liczyć na naprawdę indywidualną obsługę. W prywatnych domach mają też niepowtarzalną okazję skosztować ekologicznego sera. Na cześć tego regionalnego wyrobu w Wiżajnach organizowany jest Festiwal Sera. W trakcie festynu swoje wyroby prezentują producenci z Wiżajny i pobliskich okolic. Można zakupić nie tylko ser ale też mięsne regionalne wyroby, miody itd. Dzięki swojemu położeniu tuż nad jeziorem Wiżajny miejscowość jest rajem dla wędkarzy. Można tu złowić takie okazy jak okoń, karp, węgorz czy sandacz. Jezioro jest dość płytkie, w najgłębszym miejscu ma zaledwie 2,5 metra. Wieś jest przede wszystkim świetnym miejscem wypadowym do zapoznania się z przepiękną naturą Suwalszczyzny. W pobliżu znajduje się Suwalski Park Krajobrazowy i Wigierski Park Narodowy.

Najpiękniejsze miejsca w Beskidach

Beskidy są niezwykle urokliwe i bardzo chętnie przyjeżdżają tu turyści z całego świata. Każdy znajdzie w Beskidach coś dla siebie. Zadowoleni będą zarówno wielbiciele przyrody, jak i archeologii, historii, sztuki oraz sportu. Co przede wszystkim warto zobaczyć?

Na pewno należy udać się w Bieszczady, czyli wschodnią część Beskidów. Bieszczady słyną z wielu urokliwych miejscowości, ale na uwagę z pewnością zasługuje Komańcza. Słynie ona między innymi z greckokatolickiej cerkwi, którą postawiono na murowanym domu parafialnym. Dawniej mieściło się tu Muzeum Kultury Łemkowskiej, ale dziś większość eksponatów przeniesionych jest do skansenu w Sanoku. Najważniejszym zabytkiem jest jednak klasztor Nazaretanek. Warto wiedzieć, że właśnie w Komańczy internowany był przez komunistyczne władze Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński. Ostatni rok internowania spędził on właśnie w tym klasztorze, który wybudowany był na podobieństwo szwajcarskich pensjonatów. Turyści mogą zobaczyć pokój, w którym mieszkał prymas. Właśnie tam napisał on tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Godną uwagi miejscowością jest również Polańczyk. Leży on nad jeziorem Solińskim i co roku wypoczywa tu spora grupa turystów. Polańczyk ma zresztą status uzdrowiska, a dla turystów zorganizowano kąpielisko, plażę i przystanie żeglarskie. Jednym z istotniejszych zabytków w tej miejscowości jest kościół, który niegdyś był cerkwią unicką. Podziwiać tu można przede wszystkim siedemnastowieczną ikonę Matki Bożej z Dzieciątkiem, która słynie z wielu łask. Podziw budzi także osiemdziesięciometrowa betonowa zapora, najwyższa w Polsce. Wybudowano ją w 1968 roku. Jezioro Solińskie również jest ogromną atrakcją. Coraz większą popularnością cieszą się rejsy wokół tego jeziora.

Warto także wybrać się do Czarnej Górnej, w której znajduje się dziewiętnastowieczna drewniana cerkiew greckokatolicka św. Dymitra Męczennika. Nie przypomina ona typowej cerkwi, bowiem ma cechy klasycystyczne, chociażby sześciokolumnowy portyk. W świątyni zobaczyć można przepiękny ikonostas z 1882 roku.

Beskidy to miejsce, do którego chętnie się powraca. Atrakcji bowiem w tym regionie nie brakuje. Poza tym powstała tu świetna baza noclegowa [Beskidy➦Noclegi➦Meteor]. Warto wiedzieć, że Beskidy oferują turystom noclegi zarówno w hotelach, jak i pensjonatach oraz gospodarstwach agroturystycznych. Na pewno każdy znajdzie odpowiednią dla siebie kwaterę.

Niezapomniane wakacje w Juracie

Jurata to wschodnia dzielnica, jednej z popularniejszych miejscowości wypoczynkowych na Pomorzu – Jastarni. To co przyciąga turystów najbardziej to przede wszystkim piaszczyste i niemalże dzikie plaże, na których można znaleźć spokojne miejsce z dala od wścibskich podglądaczy i głośnych plażowiczów. Nie ma nic piękniejszego niż zaszyć się wśród drzew, skał i słyszeć tylko chlapanie chłodnej wody Morza Bałtyckiego. Jeśli uważasz, że polskie wybrzeże jest szare, bure i zimne to z pewnością powinieneś odwiedzić klimatyczną Juratę. W samym sercu letniska znajduje się całkiem spore, bo liczące trzysta dwadzieścia metrów molo, które jest idealnym miejscem na rodzinne spacery po obiedzie, jak i również stwarza doskonałe warunki, aby spędzić romantyczne chwile ze swoją drugą połówką. Drewniana konstrukcja została wybudowana już w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku nad spokojnymi i stosunkowo płytkimi wodami Morza Bałtyckiego. Całość prezentuje się niezwykle malowniczo nocą, przy oświetleniu licznymi lampami, co stwarza wspomnianą przez nas już wcześniej romantyczną atmosferę.

Reprezentacyjną wizytówkę miasta stanowi słynny Deptak Międzymorze. Jak można łatwo się domyślić na podstawie jego nazwy, łączy morze, a więc prowadzi do niego aż od zatoki. Krótko mówiąc przebiega w poprzek malowniczej Mierzei Helskiej. Przestrzeń wokół deptaku jest niezwykle atrakcyjnie zagospodarowana i tworzy fantastyczny wakacyjny klimat. Jednym z piękniejszych dekoracji wzdłuż deptaku jest pomnik boginki Juraty, od imienia której zabrała się nazwa popularnego dziś letniska. Nie brakuje tu też wielu restauracji, kawiarni, czy smażalni ryb, w których można spróbować miejscowych specjałów za niewielką cenę. Deptak ciągnie się na długość około sześciuset metrów, czyli tyle ile wynosi szerokość Mierzei Wiślanej w tym punkcie. To wspaniałe uczcie i z pewnością najbardziej atrakcyjny spacer w naszym życiu. Baza noclegowa w Juracie (➨Meteor) to kolejny atut letniska, który zasługuje na kilka słów pochwały. W ostatnich latach uległ znacznej rozbudowie i renowacji. Obecnie jej podstawę stanowią przestronne domki letniskowe, jednak nie brakuje tu luksusowych hoteli i apartamentów, które oferują swoje usługi na najwyższym poziomie. Wiele obiektów noclegowych góruje nad piaszczystymi plażami co umożliwia widok na wschody i zachody słońca z pokoju hotelowego. Jurata nie jest typowym polskim kurortem. Zadziwia swoją niewielką szerokością gdyż można ją przejść wszerz i wzdłuż, a jednocześnie ma do zaoferowania liczne atrakcje i orzeźwiające powietrze przepełnione jodem.

Kąty Rybackie – kurort na Mierzei Wiślanej

Część turystów, którzy przyjeżdżają co roku nad Bałtyk, aby tu właśnie wypoczywać na łonie natury, trafia na Mierzeję Wiślaną. Można tu znaleźć kilka przyjemnych kurortów, po których rozsiana została tutejsza baza noclegowa (http://meteor-turystyka.pl/). Większość z nich powstała właśnie z wiosek rybackich, które przekwalifikowały się na obsługę turystyki.

Goście, którzy odwiedzają Kąty Rybackie, mogą zajrzeć do tutejszego muzeum Zalewu Wiślanego lub zainteresować się ostoją kormoranów i rezerwatem bukowym. Gdańskie Narodowe Muzeum Morskie ma swój oddział także w Kątach Rybackich, gdzie na ekspozycji poświęconej Zalewowi Wiślanemu turyści zobaczą wystawę łodzi. Do najciekawszych eksponatów muzealnych należą stare dłubanki, czyli czółna, z których w dawnych czasach odbywał się połów ryb na Pomorzu. Sporą atrakcję stanowi również typowy barkas, czyli kuter rybacki wykorzystywany przez współczesnych rybaków. Warto także zobaczyć typowy szkutniczy warsztat wraz z kompletnym wyposażeniem, który funkcjonował tu przez lata.

Wokół Kątów Rybackich leżą tereny ostoi kormorana czarnego, który od czasu uznania go za gatunek chroniony zwiększa liczebność swoich stad na mierzei. Te żarłoczne ptaki chętnie żerują w okolicy, a w sezonie lęgowym na pobliskich łachach piaskowych gniazdują tysiące par kormoranów. Miłośnicy ornitologii mogą tu podejrzeć również czaple siwe, które chętnie pojawiają się w okolicy. Warto więc pochodzić po okolicy z lornetką i przyjrzeć się zwyczajom nadmorskiego ptactwa drapieżnego.

Idąc z Kątów Rybackich do Krynicy Morskiej, po około godzinie spaceru dojdzie się do Stegny. Tu właśnie znajduje się rezerwat Buków Mierzei Wiślanej, którego zadaniem jest ochrona typowej nadmorskiej buczyny. Oprócz buków rosną tu również graby i olchy, a z drzew iglastych – sosny i świerki. Gdzieniegdzie można także natknąć się na wprowadzone sztucznie do ekosystemu modrzewie europejskie i sosny wejmutki. Podczas spaceru po rezerwacie turyści zobaczą również cenne gatunki flory runa leśnego.

Szlaki wokół Tylicza

Tylicz to jedna z najpiękniejszych miejscowości Beskidu Sądeckiego, położona 600 metrów nad poziomem morza, w miejscu, gdzie spotykają się dwa potoki – Muszynka oraz Mochnaczka. W zimie to centrum białego szaleństwa, w lecie korzystać można z odkrytego basenu. Miejscowość znana jest również ze swoich źródeł mineralnych – jedno z nich, zadaszone, dostępne jest dla mieszkańców i turystów w pobliżu starej cerkwi. Warto wybrać się do Tylicza nie tylko w sezonie narciarskim, ale też skorzystać z licznych atrakcji oraz możliwości wędrowania górskimi szlakami. Najkrótsza z tras prowadzi przez Huzary na Kopiec Pułaskiego, czas przejścia to dwie godziny, powrót, bardziej z góry, będzie nieco krótszy. Z ul. Biskupa Tylickiego polną drogą wyruszamy z Tylicza dosyć stromo pod górę, a nagrodę za wysiłek jest przepiękna panorama okolicznych miejscowości, szczytów i przełęczy. Przez las docieramy na Huzary, szczyt o wysokości 863 m n. p.m., a dalej podążamy wzdłuż żółtego szlaku, ciągnącego się serpentynami w dół, gdzie trafiamy na drogę prowadzącą do Kopca Pułaskiego, postawionego na cześć generała oraz konfederatów barskich. Można wybrać się na zwiedzanie atrakcji w centrum Krynicy-Zdroju.

Kolejny szlak, liczący około 3 godziny, prowadzi przez Szalone, Bradowiec, Rakowskie i Powroźnik, od zachodniej strony otaczając miejscowość. Z Bradowca rozciąga się piękna panorama okolicy. Możemy też wybrać się z Muszynki, przez Kamienny Horb na Wojkową. Również czas przejścia wynosi 3 godziny. Idąc pod górę trafimy na rezerwat krajobrazowy „ Okopy Konfederatów Barskich” z pozostałościami szańca oraz występującymi na tym terenie chronionymi gatunkami roślin. Szlak kończy się w odległości 8 km od Krynicy-Zdrój. Po tych rejonach prowadzi także Szlak Konfederatów Barskich, bogato opisany na umieszczonych w jego punktach tablicach. W Informacji Turystycznej w Krynicy-Zdroju oraz w Muzeum Dziejów Tylicza dostać można folder z przebiegiem i opisem tras oraz quest zachęcający do zwiedzania połączonego z szukaniem detali i rozwiązywaniem zagadek. W malowniczej miejscowości znaleźć możemy gospodarstwa i pensjonaty oferujące noclegi (➤meteor). Tylicz oferuje także drewniane domki w lesie, gdzie można nocować przez cały rok. Także zimą komfortowa baza noclegowa czeka na amatorów białego szaleństwa.

Twierdza Kłodzko i jej podziemia

Kłodzko to największe miasto ziemi kłodzkiej, położone na Dolnym Śląsku. Znajduje się tu znana fortyfikacja obronna, która został wybudowana jeszcze w średniowieczu. Układ urbanistyczny uwzględniał duże różnice wysokości, wynikające z ukształtowania terenu, dlatego możemy tu spotkać nawet ulice biegnące po schodach (ul. Spadzista). Szeroka baza noclegowa sprawia, że każdy z przyjeżdżających w te okolice znajdzie odpowiednie dla siebie noclegi [➟www.meteor-turystyka.pl/noclegi,klodzko,0.html]. Kłodzko to doskonałe miejsce na weekendową wyprawę lub dłuższy urlop.

Najstarsza część miasta położona jest nad lewym brzegiem Nysy Kłodzkiej. Rynek leży u stóp Fortecznej Góry i z urbanistycznego punktu widzenia został tak zaprojektowany, aby spełniał podstawowe zadanie – obronne. Głównym punktem miasta jest Twierdza [➟https://pl.wikipedia.org/wiki/Twierdza_K%C5%82odzko]. Dziś to dobrze zachowana budowla udostępniona od 1960 roku do zwiedzania. W XVII i XVIII wieku była jedną z najnowocześniejszych bastionów obronnych, trudnym do zdobycia. Tylko cześć zabytku jest otwarta dla turystów. Ponad 90% całego kompleksu kryje tajemnice niedostępne przyjeżdżającym tu gościom. Ze szczytu twierdzy rozciąga się panorama Ziemi Kłodzkiej, jednak o wiele ciekawiej jest pod ziemią.

Na turystów czekają dwie trasy turystyczne, rozciągające się pod fortyfikacją. Pierwsza z nich Podziemna Trasa Turystyczna w Twierdzy Kłodzkiej częściowo wiedzie przez podziemną część twierdzy. Została udostępniona na początku lat 70. ubiegłego wieku. Druga Podziemna Trasa Turystyczna im. Tysiąclecia Państwa Polskiego to oddana do zwiedzania w roku 1976 część podziemia, wiodąca pod starówką Kłodzka. Trasa ma 700 metrów długości, a w jej skład wchodzą tunele i kilkanaście sal z eksponatami dotyczącymi historii miasta. Podziwiać tu można narzędzia, którymi posługiwali się mieszkańcy Kłodzka przed wiekami: piec piekarski, karczma, pralnia czy narzędzia kata. Z głośników zainstalowanych na trasie dobiega szum dawnego miasta, odgłosy z karczmy, mieszczańska muzyka czy nawet odgłosy bitwy. Jeśli ktoś jest bardzo strachliwy musi na siebie uważać w kłodzkich podziemiach. Można się natknąć na różne niespodzianki, np. szczury (animacje z projektora), które reagują na przechodzących turystów.

Cześć z tuneli sięga czasów średniowiecznych. Już w tym okresie pod zabudową miasta kopano głębokie piwnice. Podziemia te służyły do przechowywania żywności lub jako schronienie na wypadek najazdu fortecy. Kłodzko to niesamowite miasto, skrywające wiele atrakcji i związanych z nim tajemnic. Burzliwa historia pozostawiła tu wiele śladów, które trzeba zobaczyć.

Atrakcje w Łazach i okolicy

Łazy to miejscowość turystyczno-letniskowa, położona nad Morzem Bałtyckim. Znajdziemy w niej wiele interesujących atrakcji. Oczywiście, jak wioskę nadmorską przystało, jej najciekawszym miejscem jest oczywiście plaża, szeroka, piaszczysta i zadbana. W miejscowości zorganizowano także kąpielisko morskie „Łazy 223”, które obejmuje 100 metrów linii brzegowej. Dostęp do akwenu jest największą rozrywką, która przyciąga wielu turystów, jednak oprócz tego, ta niewielka wieś posiada również dostęp do słynnego jeziora Jamno, które było kiedyś morską zatoką, a obecnie jest oddzielone od Bałtyku mierzeją. Jest ono jednak wciąż połączone z morzem za pomocą Kanału Jamieńskiego.

Na wschód od Łazów, za nadmorskim lasem znajduje się kolejne okoliczne jezioro – Bukowo. Ono również kiedyś było zatoką morską, która z czasem została odcięta Mierzeją Bukowską. Łączy je Kanał Szczycki. Oba jeziora świetnie się nadają przede wszystkim do wędkowania, ale także do rekreacji i uprawiania sportów wodnych. Powinny zatem przyjechać tu te osoby, które szukają kompromisu między pobytem nad morzem, a nad jeziorami. Istnieje tu oczywiście bogata i różnorodna propozycja noclegowa. Liczne pensjonaty, pokoje gościnne i prywatne kwatery przyjmują gości i zapewniają im nocleg.

Łazy są jednak bardzo spokojną i kameralną miejscowością, dlatego też odnajdą się tu Ci, którzy potrzebują ciszy i relaksu. Jeśli jednak zapragniemy poczuć przez chwilę klimat wielkiego, zatłoczonego kurortu, możemy się wybrać do pobliskiego Mielna, w którym zawsze coś się dzieje – a zwłaszcza w sezonie letnim w okolicy plaży. Warto się tam przejść po Promenadzie Przyjaźni, na której w sezonie organizowane są liczne imprezy, oraz zwiedzić dawne poniemieckie bunkry, które znajdują się około pół kilometra od centrum miasta. Jeśli zależy nam na nieco mocniejszych wrażeniach, możemy się wybrać także do Parku Linowego Tukan. Mamy tam do wyboru kilka różnych tras linowych, o różnym stopniu trudności i przede wszystkim możemy liczyć na porządny zastrzyk adrenaliny. Jeśli jednak wolimy spędzać czas w spokojniejszy sposób, pozostańmy na miejscu. Warto pozwiedzać i przede wszystkim pospacerować po plaży. Pomiędzy Łazami, a Mielnem możemy zobaczyć na przykład piękne ruchome wydmy, o których na pewno każdy z nas słyszał.

Najważniejsze atrakcje Świnoujścia

Świnoujście to jedno z większych miast województwa zachodniopomorskiego. Leży na trzech dużych wyspach (Wolin, Uznam oraz Karsibór – informacje) oraz kilkudziesięciu mniejszych. Ze względu na rozmiary oraz swoje położenie miasto to jest bardzo istotnym ośrodkiem handlowym.

Drugim, równie istotnym elementem gospodarki Świnoujścia, są zyski z turystyki. Na bazę noclegową miasta składają się nie tylko hotele i hostele czy pokoje gościnne, ale też schroniska i agroturystyka. Według oficjalnego serwisu internetowego, znajdziemy tu ponad 12 tysięcy miejsc u przedsiębiorców oferujących noclegi (odnajdź szczegóły tu – Świnoujście noclegi).

Świnoujście posiada również status uzdrowiska, co przyciąga kolejnych odwiedzających to miasto, zarówno w sezonie, jak i poza nim. Jedną z największych atrakcji Świnoujścia pozostaje wciąż tutejsza plaża. Ze względu na charakterystyczne warunki występujące w tej okolicy, należy ona do najszerszych w Polsce, a i samo kąpielisko jest w wielu miejscach płytkie, co umożliwia spokojny wypoczynek rodzicom z dziećmi.

Obowiązkowym punktem na liście każdego turysty w Świnoujściu jest także nadmorska promenada. Szczerze powiedziawszy, trudno jest ją pominąć, gdyż tu toczy się znaczna część życia w trakcie sezonu turystycznego. Promenada oddziela dzielnicę uzdrowiskową od wybrzeża, tędy też można dostać się w rejony Parku Zdrojowego. Znajdziemy przy niej wiele sklepów, smażalni ryb, barów i restauracji. W okolicy zlokalizowane są także hotele i apartamenty, które oferują zarówno odnowę biologiczną, jak i noclegi.

Świnoujście ma także bogatą historię, którą do dzisiaj można poznawać, oglądając zabytki lub odwiedzając lokalne muzea. Dawny ratusz miejski, obecnie będący Muzeum Rybołówstwa Miejskiego, pozwala turystom na poznanie historii miasta oraz rybołówstwa, a także dawnych metod nawigacji morskiej. W mieście znajdziemy też trzy forty, będące elementem dawnych umocnień – Fort Zachodni oraz Anioła po zachodniej stronie Świny, Gerharda na brzegu zachodnim, w okolicy latarni morskiej.

Sama latarnia morska również należy do miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć w Świnoujściu. Wybudowana ponad 150 lat temu, wznosi się na wysokość prawie 65 metrów. Jest przy tym jedną z najwyższych latarń w Europie i najwyższą na świecie latarnią zbudowaną z cegły. Udostępniona jest dla zwiedzających i naprawdę warto się na nią wdrapać, by podziwiać piękny widok na Świnoujście wraz z okolicą.

Wspaniała miejscowość z dużą ilością interesujących miejsc. To świetne rozwiązanie i alternatywa dla plażowania zwłaszcza, jeśli pogoda podczas naszego pobytu będzie kapryśna. Pamiętajcie, że Świnoujście to jedyne miasto w Polsce położone na wyspach. Będąc tutaj w sezonie letnim z pewnością poczujemy się jak na egzotycznej enklawie. 

Co warto zobaczyć w Bieszczadach?

Bieszczady słyną nie tylko z pięknych górskich szczytów i połonin, ale i licznych zabytków. W pobliżu gór znajduje się wiele miejscowości, które szczególnie warto odwiedzić.

Jedną z nich jest Komańcza, w której znajduje się wiele źródeł zdrowych wód mineralnych. Przede wszystkim jednak miejscowość ta słynie z tego, że w klasztorze Sióstr Nazaretanek przebywał na zesłaniu od 1955 roku prymas Stefan Wyszyński. Turyści mogą wejść do pokoju, w którym mieszkał oraz pracował. To właśnie tu napisał "Jasnogórskie Śluby Narodu". W Komańczy znajduje się także cerkiew greckokatolicka, którą postawiono na murowanym domu parafialnym. Wcześniej cerkiew znajdowała się we wsi Dudyńce. Oprócz tego warto zobaczyć cerkiew Opieki Matki Bożej, która niestety spłonęła w 2006 roku, ale już dwa lata później zrekonstruowano ją i odprawiono pierwszą liturgię. W środku tej cerkwi mieści się niezwykle cenny dziewiętnastowieczny ikonostas. W Komańczy można zobaczyć także stare łemkowskie zagrody.

Około 30 kilometrów od Komańczy leży Lesko, które co prawda nie jest miejscowością typowo bieszczadzką, ale biegnie od niej wielka pętla bieszczadzka, stąd też Lesko to świetna baza noclegowa i wypadowa. Gdy turyści wpisują w wyszukiwarkę internetową hasło: "Bieszczady noclegi", często zostają przekierowani na strony z informacją o noclegach właśnie w Lesku. Dawniej mieszkała tu całkiem duża grupa ludności żydowskiej, dzięki czemu Lesko było istotnym ośrodkiem handlu i rzemiosła. Z kolei w XVI wieku Kmitowie wybudowali na skarpie gotycki zamek, który niestety został spalony przez Szwedów. W XIX wieku wyremontowano go i tak oto powstał klasycystyczny dwór. Po gotyckim zamku została tylko baszta i ściany zachodniej części. Obecnie mieści się tam hotel. W Lesku koniecznie trzeba zobaczyć także kościół farny Nawiedzenia NMP, który również został zniszczony przez Szwedów. Obecnie jego wystrój jest barokowy. Na turystach ogromne wrażenie robi przede wszystkim neogotycka wieża, która pochodzi z XIX wieku. Warto również zwiedzić osiemnastowieczną synagogę, która znacznie różni się od innych za sprawą szczytów zwieńczonych wazonami. Obecnie w synagodze ma swoją siedzibę Muzeum Żydów Galicji oraz galeria sztuki. W pobliżu znajduje się również żydowski cmentarz, na którym pochowano wielu rabinów, których inkwizycja wygnała z Hiszpanii.